Więcej, dalej, szybciej, lepiej. Presja pod jaką żyjemy w dzisiejszych czasach jest często ogromna. A my staramy się stanąć na wysokości zadania i dać z siebie nie 100%, a 110% a może i więcej. Oczywiście na krótką metę taka taktyka może się sprawdzić, ale w dłuższym okresie czasu. No cóż… Doskonale pamiętam ciężar presji jaki spoczywał na moich barkach przed Igrzyskami w Sydney w 2000 roku. W Atlancie złoty medal. Jadąc do Australii kibice znów widzieli mnie na podium, a ja bardzo chciałem tego medalu i przy okazji nie chciałem ich zawieść.

I dlatego trenowałem. Bardzo dużo, bardzo często. Narzuciłem sobie iście mordercze tempo aby prześcignąć konkurentów i być lepiej przygotowanym. Sądziłem, że ta strategia przyniesie wymierne efekty. Owszem przyniosła – najgorsze rezultat dla sportowca – 4 miejsce. Tuż za podium. Szybko zdałem sobie sprawę co było przyczyną braku sukcesu. Przetrenowanie! Tak naprawdę już lecąc do Australii byłem tak zmęczony, że nie miałem szans na 1 miejsce, choć wydawało mi się, że jest dokładnie odwrotnie. Nie zadbałem o absolutnie konieczną przerwę i wypoczynek przed najważniejszymi regatami. A czas na regenerację jest tak samo ważny, jak ciężka praca.

W życiu każdego z nas obowiązuje podobna zasada. W naszej pracy coraz częściej zostajemy po godzinach. Nie możemy funkcjonować bez odpowiadania na maile czy telefony w weekendy i na urlopie. Często śpimy za krótko. Rezultatem będzie stopniowe przemęczenie, które pociągnie za sobą zniechęcenie, marazm i w efekcie doprowadzi do wypalenia zawodowego. Coraz częściej rozumieją to także pracodawcy. Niedawno jeden z największych banków na świecie wydał specjalne zalecenie dla swoich pracowników aby w piątek kończyli pracę nie później niż o 19.00… Nawet najlepsi specjaliści potrafią się wypalić, a to powoduje brak efektywności, a nawet zmianę pracy. A przecież żadnemu pracodawcy nie zależy na utracie dobrego pracownika.

Wypalenie ma też negatywne skutki w życiu poza pracą. Brak czasu na zabawę z dziećmi czy wspólne rodzinne spacery często ma poważne reperkusje rodzinne. Tak naprawdę jest jedna najcenniejsza rzecz, jaką każdy z nas otrzymuje, a której nie można kupić za żadne pieniądze. To czas. Dlatego gospodarujmy nim mądrze. Znajdźmy czas i na pracę, i na odpoczynek. Efekty będą korzystne nie tylko dla nas, ale dla całego naszego otoczenia!

Mateusz Kusznierewicz