W drugim dniu sierpnia rozpoczną się najważniejsze regaty żeglarskie tego sezonu: Mistrzostwa Świata klas olimpijskich. Najlepsi zawodnicy pojawią się w duńskim Aarhus by walczyć nie tylko o medale w 10 konkurencjach, ale również o kwalifikacje olimpijskie dla swojego kraju. Tegoroczna impreza rangi mistrzowskiej ma dla nas kilka bardzo istotnych znaczeń:

Po pierwsze osiągnięte wyniki potwierdzą poziom sportowy naszych zawodników. Przekonamy się, jak praca jaką wykonali, sposób oraz forma wielomiesięcznych przygotowań przełoży się na ostateczny wynik. Zajmujemy się sportem wyczynowym. To nie jest zabawa. Jeśli zdobędą medale, ewentualnie miejsca w czołówce, otrzymają pełne wsparcie i finansowanie programu w kolejnym roku. Robimy wszystko, żeby wspierać szerokie grupy szkoleniowe, ale muszą za tym stać wyniki. Tak funkcjonuje system współpracy PZŻ z Ministerstwem Sportu i Turystyki i każdy z naszych zawodników i trenerów dobrze o tym wie.

Po drugie rozpoczyna się walka o kwalifikacje olimpijskie dla kraju. Na Igrzyskach w 2020 roku żeglować będzie 350 zawodników na 250 łódkach i deskach w ramach 10 konkurencji. W sumie 101 miejsc będzie dostępnych na Mistrzostwach w Aarchus. W klasie RSX mężczyzn kwalifikacje dla kraju wywalczy pierwszych 10 państw, w tej samej klasie kobiet 11, w Finnie 8, tyle samo co w klasie 49er i w kobiecym 49erFX. Laser, najpopularniejsza łódka olimpijska ma w zrozumiały sposób miejsc najwięcej: 14 dla mężczyzn i aż 18 dla kobiet. W klasie 470 męskiej i żeńskiej miejsc jest po 8, tyle samo co w klasie Nacra17. Zwodnicy z Japonii nie będą brani pod uwagę. Jako gospodarze mają gwarantowany start w każdej konkurencji. Poprzeczka zawieszona jest wysoko. Bardzo ważne będzie dla nas uzyskanie jak największej liczby kwalifikacji. Nie chcemy zostawiać tego na kolejne lata.

Po trzecie mistrzostwa w Aarhus będą pierwszą imprezą liczoną do krajowego systemu kwalifikacji olimpijskich. Dla wszystkich klas za wyjątkiem RSX. Na wniosek deskarzy zgodziliśmy się, by punkty rozpoczęli zbierać od przyszłego roku. Nad tym systemem pracowaliśmy wspólnie z trenerami i zawodnikami cały zeszły rok. Ostateczną wersję kwalifikacji zatwierdził skład Komisji Sportu PZŻ a następnie jego Zarząd. Wszyscy zawodnicy mają do niego dostęp i bardzo dobrze wiedzą co muszą zrobić i jaki poziom osiągnąć by reprezentować Polskę na igrzyskach w Tokyo.

Po czwarte będzie to dla mnie pierwszy raz, kiedy wystąpię w roli Team Leadera. Przygotowywałem się do tego od dłuższego czasu. Mam dużo cennych informacji ale też przecież własnych doświadczeń czego potrzebują zawodnicy i trenerzy na tak ważnej imprezie. Miesiąc później w tej samej roli będę wspierał naszą kadrę w starcie w Pucharze Świata na akwenie olimpijskim w Tokyo. Cieszę się, że mogę teraz wspierać młodszych kolegów i koleżanki. Jestem przekonany, że przyniesie to efekty i wspólnie będziemy cieszyć się z ich sukcesów. Jesteśmy gotowi do walki! Trzymajcie kciuki i dopingujcie naszych.