Start Polaków w Igrzyskach Olimpijskich zawsze wzbudza emocje. Cieszymy się z medali, smucimy z miejsc poza podium. Za dwa lata Igrzyska w Tokyo. Mamy jasno postawione cele. Chcemy tam zdobyć medale. Mamy plan, zasoby, możliwości a co najważniejsze dobrą kadrę trenerów oraz uzdolnionych, pracowitych i zaangażowanych zawodników. Nie wiemy jeszcze, którzy z nich odbiorą nominacje olimpijskie. Wiemy natomiast w jakich konkurencjach wystartują jeśli wywalczą kwalifikacje dla kraju: RSX kobiet, RSX mężczyzn, Laser mężczyzn, Laser kobiet, 470 mężczyzn, 470 kobiet, Finn, 49er mężczyzn, 49er FX kobiet i Nacra 17 w załodze mieszanej.

Jednak po Igrzyskach w Tokyo nastąpią zmiany. Takie decyzje podjęło w maju tego roku ścisłe kierownictwo międzynarodowej federacji żeglarskiej World Sailing. Spośród 10 medali dostępnych w żeglarstwie 5 łódek zostanie bez zmian: 49er, 49er FX, katamaran Nacra 17, Laser Standard i Laser Radial. Te pięć klas ma bardzo mocną pozycję w światowym żeglarstwie olimpijskim i decyzją podjętą wcześniej miały zagwarantowane miejsce w programie igrzysk w Paryżu w 2024 roku.

Batalia o pozostałe 5 klas była bardzo zacięta. Przez ostatnie kilka miesięcy poszczególne narodowe związki żeglarskie, związki klas a nawet w ostatniej chwili sam Prezydent federacji World Sailing składali wnioski z propozycjami konkurencji na igrzyska w Paryżu. Ostatecznie głosowano nad 68 oficjalnymi wnioskami.

Dla nas najważniejsze było utrzymanie konkurencji w których posiadamy wiedzę, doświadczenie oraz bazę sprzętu. Dużo uwagi skupiliśmy na analizie bieżącej sytuacji, naszych możliwości i perspektyw. Fantastyczną pracę w przygotowaniu strategii oraz jej egzekucji wykonał Prezes PZŻ Tomasz Chamera. Po zakończeniu głosowania stwierdził, że wywalczyliśmy wszystko co mogliśmy. Brawo Tomek!

Na dzisiaj nie znamy jeszcze sprzętu(klas) w pozostałych 5 konkurencjach. Ale wiemy już jaki będzie to rodzaj jednostek. Na początek bardzo ważna i dobra wiadomość dla nas: w programie igrzysk pozostanie windsurfing! Oddzielnie dla mężczyzn i kobiet, czyli tak jak jest obecnie. Wiele osób twierdzi, że w miejsce klasy RSX wejdzie nowa deska na hydropłacie. Dowiemy się tego w listopadzie. Kolejna decyzja dotyczy męskiej 470 zmieniona na jeszcze nieokreślony jacht dwuosobowy w formule mieszanej. Klasa 470 ma bardzo duże szanse pozostać w grze ale wiemy już, że w nowej konfiguracji załogi. Natomiast w miejsce 470 kobiet wszedł kiteboarding w formule mieszanej. Nie wiemy jeszcze jak będzie wyglądał format regat w tej konkurencji. Opcji jest wiele. Słyszałem o pomyśle wyścigu w którym w połowie trasy będzie strefa zmiany. Coś na wzór sztafety w biegach.

Ostatnia decyzja związana jest z klasą Finn. Zostanie zastąpiony przez jednoosobowy jacht w formule mieszanej. Spodziewam się, że będą to dwa różne jachty. Być może jednym z nich będzie nadal Finn. I podobnie jak w przypadku kite’a, formuła wyścigu w tej konkurencji nie jest jeszcze znana.

Obraz przyszłości żeglarstwa olimpijskiego nie jest jeszcze w pełni ostry ale wiemy już w którym kierunku mamy skupić naszą uwagę. Koncentrujemy się na Tokyo ale o Paryżu też już myślimy. Tu zwracam się do naszych młodych żeglarzy i żeglarek: miejcie marzenia i stawiajcie sobie konkretne cele. Ja kiedyś też wymarzyłem sobie start w Igrzyskach i walkę o medal. Spełnienia takich właśnie marzeń w Tokyo, Paryżu i w Los Angeles Wam i waszym kibicom serdecznie życzę. Możecie na nas liczyć!