Wiem, że bardzo tego chcesz, możliwe że nawet masz wielkie tego pragnienie ale czy jesteś zdesperowany na tyle mocno, żeby to osiągnąć? Czy sprzedasz swój samochód, wszystkie swoje dobra materialne, będziesz mieszkał pod gołym niebem by spełnić swoje marzenie? Naprawdę?

To początek moich rozmów z osobami, które pragną wejść w zawodowy sport lub rozpocząć kampanię olimpijską. Ludzkie marzenia powstają na skutek tego co widzimy. I chcemy żeby nam się przytrafiło. Wyobrażamy siebie w momencie sukcesu. Na szczycie.

Nagle pojawia się rzeczywistość. Real life. To tak jak z górą lodową. To co wygląda pięknie, o czym marzymy, co wydaje nam się prostą ścieżką do spełnienia marzeń i upragnionego sukcesu widzimy ponad powierzchnią oceanu. Co zatem znajduje się pod powierzchnią? 90% naszej góry lodowej to pot, łzy, zmęczenie, ból, wyczerpanie, wyrzeczenia, brak wygody i komfortu pomnożone przez tysiąc a może i dwa tysiące. Tego nie widać. Do momentu aż się tego nie spróbuje i samemu nie doświadczy.

Sukces, gloria i chwała. Jakże wspaniale gonić za swoimi marzeniami. Robić to co się kocha. To może się wydarzyć. Ale nie musi. Nie zamierzam nikogo zniechęcać. To nie mój cel. Całe moje życie gonię za marzeniami. Pragnę je zdobyć. Wiem jak ciężko to osiągnąć. Wiem też, że należy bardzo chcieć, pragnąć a przede i nade wszystko być zdesperowanym żeby sięgnąć wysoko!